|
|
|
Historia i rozwój broni i amunicji - ogólnie |
|
Konstruktorzy broni ju¿ na d³ugo przed wybuchem ll wojny ¶wiatowej zauwa¿ali, ¿e w realnej walce osi±gi karabinu piechoty nigdy nie by³y w pe³ni wykorzystane. Rozwój broni i amunicji w koñcu XIX wieku poszed³ w kierunku wyd³u¿enia zasiêgu strza³u. Po wynalezieniu prochu bezdymnego, dziêki u¿yciu ma³okalibrowych pocisków p³aszczowych konstruowano silne naboje karabinowe, donosz±ce na 2000 m, chocia¿ ju¿ z odleg³o¶ci kilometra ciê¿ko by³o dostrzec cel go³ym okiem. Wraz z pojawieniem siê broni samoczynnej (a wiêc samopowtarzalnej i maszynowej) sytuacja nieco siê zmieni³a, gdy¿ ciê¿ka broñ maszynowa uczyni³a z dotychczasowej wady amunicji jej zaletê, umo¿liwiaj±c± prowadzenie ognia po¶redniego na pozycje pozostaj±ce daleko poza zasiêgiem wzroku celowniczych. Co by³o jednak dobre dla karabinu maszynowego, szkodzi³o wczesnym karabinom samopowtarzalnym - osi±gi i zwi±zany z nimi odrzut nadmiernie silnej amunicji powodowa³y, ¿e musia³y one byæ znacznie wiêksze od dotychczasowych karabinów powtarzalnych. Druga grupa nabojów do broni automatycznej zajmowa³a przeciwne spektrum skali mocy - stanowi³y j± stosunkowo s³abe naboje pistoletowe.
Rozziew miêdzy obiema grupami powiêksza³ siê z roku na rok i ju¿ pod koniec XIX wieku zainspirowa³ badaczy zagadnienia do postulowania wprowadzenia wype³niaj±cego t± lukê "naboju po¶redniego". Pierwsze prace teoretyczne nad tak± amunicj± prowadzili w roku 1892 F. W. Hebler i K. Krnka w Austrii, ale zbyt wyprzedzili sw± epokê i nie znale¼li zainteresowania w¶ród ówczesnych wojskowych. Tu¿ przed pierwsz± wojn± ¶wiatow± W³och Cei-Rigotti próbowa³ kontynuowaæ prace w tej dziedzinie. Z uwagi na zbli¿aj±c± siê wojnê badania te zosta³y jednak przerwane, a prototyp przebudowano na naboje karabinowe i odrzucono, jako nie spe³niaj±cy wymogów wojska.
Nie oznacza³o to bynajmniej, ¿e wojna ca³kowicie zatrzyma³a dyskusjê nad nowa amunicj± i broni±. Nie by³o jednak mowy o rozpoczêciu produkcji nowej amunicji, gdy wci±¿ brakowa³o dotychczas stosowanej. Próbowano wobec tego u¿ywaæ w konstruowanej broni s³abszych nabojów karabinowych, np. rosyjski konstruktor broni W. G. Fiodorow zastosowa³ w swoim karabinie samoczynnym wz.1916 nabój 6.5 x 50 SR do japoñskiego karabinu Arisaka.
 | | Automaty Fiodorowa |
Na wiosnê 1918 roku kapitan Piderit, przydzielony z frontu do GPK (Komisji Badawczej Uzbrojenia) przy niemieckim Sztabie Generalnym w Berlinie, przygotowa³ memorandum o celowo¶ci wprowadzenia w najbli¿szej przysz³o¶ci do uzbrojenia armii niemieckiej naboju po¶redniego wraz z odpowiednim karabinkiem. Podkre¶la³, ¿e wiêkszo¶æ wymian ognia zachodzi na odleg³o¶ciach do 800 m, co powoduje, i¿ mo¿liwo¶ci naboju karabinowego s± marnotrawione. Amunicja s³absza zapewni celne prowadzenie ognia na tym dystansie, a ponadto do jej produkcji zu¿yje siê o wiele mniej surowców, bêdzie zatem tañsza ni¿ dotychczasowa amunicja karabinowa i mniej materia³och³onna. ¯o³nierz bez zwiêkszania swego obci±¿enia, bêdzie móg³ zostaæ wyposa¿ony w dwukrotnie wiêksz± liczbê nabojów. S³abszy nabój umo¿liwi ponadto zbudowanie karabinka samopowtarzalnego o ma³ych gabarytach i masie, porêcznego i wygodnego w u¿yciu. Zw³aszcza ten ostatni punkt ¶ci±gn±³ burzê na Piderita. Sztabowcy ka¿dej armii zawsze bali siê uzbrojenia piechoty w broñ automatyczn±, obawiaj±c siê zwiêkszonego zu¿ycia amunicji.
Podjêto decyzjê, by broni na "nabój po¶redni" (Zwischenpatrone), jak go nazywa³ Piderit (jako ¿e mia³ mieæ energiê po¶redni± miêdzy amunicj± pistoletow± a karabinow±) nie przyj±æ i nawet dalej nie rozwa¿aæ. Oficjalnie uzasadniono to obaw± przed zbytnim skomplikowaniem zaopatrzenia przez dodanie trzeciego typu amunicji w piechocie. Wraz z kapitulacj± Niemiec i wersalskim zakazem rozwijania uzbrojenia prace to wstrzymano.
Do¶wiadczenia prac prowadzonych nad tego rodzaju amunicj± w latach 20. przez Szwajcarów i niemieckie firmy próbuj±ce przystosowaæ amunicjê po¶redni± do pok³adowej broni lotniczej przyda³y siê, gdy wreszcie ruszy³y prace nad karabinkiem automatycznym dla piechoty. W 1935 r. firma GECO wyprodukowa³a nabój 7,75 x 40 mm, a Heinrich Vollmer z Ermy skonstruowa³ broñ strzelaj±c± nowym nabojem, oznaczon± Modell A35, opart± na konstrukcji swego wcze¶niejszego karabinu samopowtarzalnego SG 29. Vollmer opracowa³ nastêpnie kolejne modernizacje tej konstrukcji, Modell A35.II w 1936 roku i Modell A35.III w dwa lata pó¼niej. Czynniki oficjalne nie wyra¿a³y zainteresowania t± broni±, jednocze¶nie jednak uruchamiaj±c swój w³asny program jej rozwoju.
 | | Karabin automatyczny firmy Vollmer |
Na wiosnê 1938 r. wytwórnia Polte w Magdeburgu zaczê³a swoje prace nad amunicj± po¶redni± od najwa¿niejszego stadium, przegapionego przez konkurencjê - od podpisania umowy z Heereswaffenamtem (HWA - Zarz±dem Uzbrojenia Wojsk L±dowych). HWA zamówi³ te¿ w firmie C. G. Haenel W Suhl stworzenie broni pod nabój Polte. Kontrakt opiewa³ na dostarczenie na pocz±tku lipca 1942 r. 50 sztuk nowej broni do badañ poligonowych. Broñ mia³a mieæ zasiêg do 800 m oraz strzelaæ ogniem pojedynczym i ci±g³ym.
Jednoczesne prowadzenie prac nad tworzeniem amunicji i broni stawia³o przed obiema firmami wysokie wymagania. W szczególnie trudnej sytuacji by³ Haenel, poniewa¿ nie³atwo konstruowaæ broñ do naboju, którego jeszcze nie ma i nawet nie do koñca wiadomo, jak ma wygl±daæ, jakie ma rozmiary i charakterystyki. Wszelkie zmiany konstrukcyjne naboju wymuszaj± w takiej sytuacji zmiany w konstrukcji broni, dodatkowo opó¼niaj±c prace, co w³a¶nie w realizacji niemieckiego programu broni na nabój po¶redni zdarza³o siê wiele razy.
Od M.Kb. do StG | Amunicja po¶rednia - Zwischenpatrone
|
|
Brak dodanych komentarzy. Mo¿e czas dodaæ swój?
|
|
|
Zaloguj siê, aby móc dodaæ komentarz.
|
|
|
|